
Porażka we Włocławku – decydujący cios byłego napastnika Kujawianki.
W meczu wyjazdowym z Włocłavią Włocławek nasz zespół musiał uznać wyższość gospodarzy, którzy zwyciężyli 1:0. Spotkanie miało wyrównany przebieg, a o jego losach zadecydowała jedna sytuacja z pierwszej połowy.
Od początku meczu gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Obie drużyny stawiały na walkę i zaangażowanie, przez co brakowało klarownych sytuacji bramkowych. Kujawianka częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała budować akcje ofensywne, jednak brakowało konkretów w decydującej fazie. Również gospodarze nie stwarzali dużego zagrożenia, a gra była wyrównana i zamknięta.
Przełomowy moment nastąpił w 40. minucie spotkania. W polu karnym piłkę przyjął były napastnik Kujawianki – Maciej Lewandowski, który swoimi bramkami zapewnił naszemu klubowi historyczny awans do III ligi w sezonie 2014/2015. Jego pierwszy strzał został obroniony przez Mateusza Mielczarka, jednak przy dobitce był już bezradny – Lewandowski zachował zimną krew i umieścił piłkę pod poprzeczką.
W drugiej połowie Kujawianka próbowała odwrócić losy meczu, jednak mimo kilku groźnych sytuacji nie udało się stworzyć realnego zagrożenia pod bramką rywali. Spotkanie dodatkowo skomplikowało się w 80. minucie, kiedy to drugą żółtą kartkę otrzymał Dawid Ławniczak i nasz zespół kończył mecz w osłabieniu.
Kontrowersje mogła wzbudzić sytuacja w polu karnym gospodarzy, gdy podczas interwencji bramkarza jeden z naszych zawodników został trafiony w głowę. Można dyskutować, czy nie powinien zostać odgwizdany rzut karny, jednak decyzja sędziego była inna i nie miała już wpływu na końcowy rezultat.
Był to najsłabszy mecz Kujawianki w rundzie wiosennej. Choć optycznie nasz zespół częściej utrzymywał się przy piłce i starał się kreować grę, to gospodarze, niesieni dopingiem swoich kibiców, wykazali się większą skutecznością. A jak wiadomo – w piłce nożnej to właśnie bramki są najważniejsze.
Nie zwieszamy jednak głów. Już w sobotę kolejna szansa na rehabilitację i walka o komplet punktów przed własną publicznością.
Skład Kujawianki:
Mateusz Mielczarek, Sebastian Lewandowski, Dawid Ławniczak, Mateusz Majewski, Fabian Antonkiewicz, Dawid Zawadzki, Oktawian Kucia, Szymon Bartosik, Patryk Olczyk, Dawid Lewandowski, Maciej Rojewski.
Na zmianę weszli:
Sylwester Mętlewicz, Krzysztof Andryańczyk, Błażej Latkowski, Filip Piasecki.
Fotografia: Patryk Zieleniewski
